Ekonomia jest kobietą – o V Kongresie Kobiet

W Gazetce ukazał się artykuł o Kongresie autorstwa Anny Siwek.

V KONGRES KOBIET W BRUKSELI – EKONOMIA JEST KOBIETĄ

Ekonomia może wydawać się bardzo nudnym tematem. Ale sprawy poruszane na V Kongresie Kobiet w Brukseli, który był poświęcony ekonomii feministycznej, są tak bliskie każdej z nas, że słuchałyśmy z wypiekami na twarzy. Bo nagle ktoś zaczął ludzkim głosem mówić o tym, co wszystkie czujemy, co gdzieś głęboko w nas siedzi, a o czym nawet nie wiemy, że można rozmawiać. Chodzi mianowicie o nieodpłatną pracę kobiet w domu. Traktowana jest ona jak coś tak oczywistego, że nawet o kobietach zajmujących się jedynie domem mówi się często „nieroby”, jakby faktycznie nic nie robiły. Przez to, że praca w domu jest nieodpłatna, społeczeństwo ignoruje ją, traktuje ją jak „niewidzialną”, tak jakby wykonywały ją jakieś krasnoludki. Nikt jej nie docenia, nie zauważa. Winę za to ponosi sama ekonomia jako nauka, która od początku swojego istnienia, a więc od chwili, kiedy świat wkroczył w epokę kapitalizmu, zajmowała się jedynie sferą publiczną, pomijając kompletnie sferę prywatną. Tymczasem jeśliby policzyć wkład nieodpłatnej pracy domowej i opiekuńczej kobiet w gospodarkę narodową, to wyniósłby on ok. 1/3 całego PKB (Produkt Narodowy Brutto). Prof. Rumińska-Zimny nazywa więc PKB Patriarchalną Kalkulacją Budżetu, a nie prawdziwym obrazem gospodarki. I to trzeba zmienić.

Więcej na Gazetka.be