AKTUALNOŚCI

ZAPROSZENIE NA III KONGRES KOBIET

Feministyczne stowarzyszenie Elles sans Frontières ASBL zaprasza na III Kongres Kobiet w Brukseli, poświęcony tym razem tematowi praw kobiet w kryzysie demokracji.

Więcej szczegółów dotyczących programu, warsztatów (w tym roku także dla dziewczynek!), jarmarku podamy we wrześniu.

Rezerwujcie czas: sobota 25 listopada 2017!!! Wydarzenie niespodzianka wieczorem w piątek 24 listopada!!!

ZAPRASZAMY!!!!

 

dodano 30 czerwca 2017


 

Drugi Kongres Kobiet w Brukseli już w tę sobotę 28 maja!

Nie zapomnijcie przyjść! Zapraszamy!

Miejsce: budynek Ambasady RP, ave des Gaulois 29, 1040 Bruksela.

Godzina: 9:00

Do zobaczenia !

 


 

Ulotka przeciw przemocy

przem1

przem2

Hymn Kongresu Kobiet

1. Przyjaciółko siostro matko, polska kobieto podnieś głowę
Niech twe życie będzie piękne, sprawiedliwe, wyjątkowe
Bo kto by nie chciał w świecie żyć, gdzie proste ludzkie jest partnerstwo,
Zwykłe jak chleb, jak szumu wiatr, a nie jak wielkie bohaterstwo?

Ref:
Ramię w ramię coraz silniejsze,
walczymy o to co najważniejsze,
wolność i równość, to kobiet czas,
kto jak nie my, bo siła jest w nas.

2. Zaś przemocy mówimy NIE, dość już tłamszenia nas w sobie,
Wolność wyboru jest częścią nas, i wszystkich mężczyzn, i wszystkich kobiet,
Dyskryminacja niegodna jest, powiedzmy zatem jej do widzenia,
Stereotypy pożegnać czas, tak jak i wszystkie ograniczenia.

Wykonanie: Alicja Węgorzewska
Słowa: Agnieszka Szygenda
Muzyka: Bogdan Kierejsza

 

W przededniu Międzynarodowego Dnia Kobiet w Belgii opublikowano dane dotyczące społeczno-politycznej sytuacji kobiet. Jak wszędzie w Europie, wiele pozostaje do zrobienia.

Z dossier przygotowanego przez francuskojęzyczną gazetę codzienną Le Soir wyłania się obraz, dający dużo do myślenia szczególnie pod względem uczestnictwa kobiet w polityce, zarówno na szczeblu federalnym, jak i regionalnym (w Belgii sytuację komplikuje fakt, że istnieje rząd i parlament na poziomie federalnym oraz 5 rządów i parlamentów „dodatkowych” – przypisanych do wspólnot językowych).

Przypatrzmy, jak rozkłada się cyfrowo udział kobiet i mężczyzn:

Rząd belgijski: 27% kobiet, parlament: 38%

Flandria: rząd: 44% kobiet, parlament: 43%

Walonia/Bruksela: rząd: 28% kobiet, parlament: 42%

Walonia: rząd: 8% kobiet (!) , parlament: 41%

Bruksela: rząd: 50% kobiet, parlament: 42%

Niemieckojęzyczni: rząd: 25% kobiet, parlament: 32%

Jak widać, prawdziwy parytet został osiągnięty tylko w rządzie regionu Bruksela, a więc zasięg jego oddziaływania nie jest zbyt szeroki. Uwagę zwraca praktyczna nieobecność kobiet w rządzie regionalnym Walonii.

————–

Swoje sprawozdanie przedstawił także Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn. Z jego danych wynika, że 3/4 pytanych Belgijek zaznało w pracy dyskryminacji z powodu ciąży/pytań o nią, lub czuło się molestowanych zbyt częstymi pytaniami o opiekę nad dziećmi. 7 skarg na 10 dotyczy seksizmu w pracy.

Hafida Bachir, przewodnicząca feministycznej organizacji Vie féminine, uważa, że w ostatnich latach w Belgii zrobiono krok w tył – to kobiety stały się głównie ofiarami zmian w prawie. Nie dość, że tradycyjnie mniej zarabiają, przez co wzrasta zagrożenie popadnięciem w ubóstwo, to częściej pracują na część etatu – przez co w przypadku utraty pracy często nie mają prawa do bezrobocia (kobiety to 2/3 wykluczonych z grona uprawnionych do jego pobierania) . Mniejszy wymiar pracy oznacza także mniejsze składki emerytalne.

Poza tym w Belgii, bijącej rekordy pod względem liczby rozwodów, już 1/4 rodzin to rodziny z jednym rodzicem, najczęściej kobietą. To kobiety stanowią 60% uprawnionych tzw. zasiłku na rzecz integracji społecznej, dla rodzin z najmniejszymi dochodami.

Ciekawa zależność wynika z innego badania, dotyczącego urlopów. Okazuje się, że mimo że w Belgii świetnie działa system świetlic, to fakt, że w środy dzieci mają wolne od godz. 12 sprawia, że dużo matek w ogóle nie pracuje w ten dzień. Nie dotyczy to natomiast prawie w ogóle mężczyzn.

Wreszcie: mimo że to dziewczęta stanowią większość na uniwersytetach i osiągają wyższe wykształcenie, patriarchat trzyma się mocno także na uczelniach. Zaledwie 11% kadry to profesorki. Kobiety zajmują tylko 16% wyższych stanowisk w administracji (można jednak odnotować znaczny postęp, w 2008 r. było to tylko 8%). Rozdźwięk między zarobkami kobiet a mężczyzn jest szacowany na 10% – w sektorze publicznym. Wymiernie,w euro, wynosi to jednak bardzo dużo – bo średnio 345 euro za tę samą pracę.

Na podstawie Le Soir – dla Kongresu Kobiet w Warszawie – Anna Kiejna, Kongres Kobiet w Brukseli

 

 

Stanowisko Kongresu Kobiet w sprawie uchodźców

 

Każdemu rozpadowi porządku politycznego na świecie, każdej fali przemocy, agresji, każdemu totalitaryzmowi i wielkiemu kryzysowi towarzyszy fala migracji. To naturalne, że ludzie uciekają od śmierci, cierpienia, głodu, tortur i biedy. Dziś uciekają Syryjczycy i Erytrejczycy. Kiedyś uciekaliśmy my, Polacy. Obecny napływ uchodźców do Europy to zjawisko na wielką skalę, które będzie rosło. Polska Akcja Humanitarna podaje w swoim raporcie: „W 2014 r. każdego dnia 42,5 tys. osób stawało się uchodźcami lub osobami przemieszczonymi wewnątrz swojego kraju. To czterokrotnie więcej niż cztery lata temu”.

 

Pięć racji, z powodu których powinnyśmy_niśmy przyjmować uchodźców:

  1. Humanitaryzm i współczucie. Uchodźcy z Syrii i Erytrei uciekają przed śmiercią i cierpieniem. Uciekają razem z dziećmi. Wszelkimi sposobami. Każdy, kto czuje lub wie, czym jest cierpienie, powinien być na „tak” w sprawie przyjmowania uchodźców. Jesteśmy ludźmi dzięki współczuciu, a nie dzięki egoizmowi. Nasze współczucie ma także wymiar siostrzany i kobiecy – mamy świadomość, że większość uchodźców to kobiety i dzieci. Identyfikujemy się z ich losem, ich rozpaczą i bezradnością. Chcemy im pomóc.
  1. Miłość bliźniego. Rację powyższą powinny_nni zrozumieć zwłaszcza te i ci (a jest nas katolików prawie 90 proc.), które_rzy co niedziela w Kościele deklarują miłość bliźniego i słyszą: „Nie będziesz gnębił i nie będziesz uciskał cudzoziemców, bo wy sami byliście cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i będą Mi się skarżyli, usłyszę ich skargę, zapali się gniew mój, i wygubię was mieczem i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami.” (Wj, 22, 20-23)
  1. Pamięć i wzajemność: My Polacy jesteśmy narodem, któremu historia nie oszczędziła powodów do emigracji ekonomicznej i politycznej, emigracji od biedy i beznadziei. Byłyśmy_liśmy imigrantami, uchodźcami, ciągle jeździmy po świecie za pracą i lepszym życiem. Inni nas przyjmują, daję pracę i prawa. Dajmy więc szansę innym u nas.
  1. Solidarność z innymi krajami Wspólnoty Europejskiej, które zdecydowały się i decydują na przyjęcie znaczącej liczby uchodźców. Unia Europejska to nie tylko konto, z którego wyciąga się pieniądze. To zbiorowe zobowiązanie, wspólnota służąca temu, by dzielić zarówno dobrobyt, jak i problemy.
  1. Odpowiedzialność. Jesteśmy odpowiedzialne_ni nie tylko za rodzinę, nie tylko za własne plemię, nie tylko za naród. Jesteśmy odpowiedzialne_ni za bliźnich. Ludzkość jest jedna, a wszystkie grupy etniczne – mimo różnic – są jak naczynia połączone. Razem tworzymy bogactwo tego świata.

 

Nie uznajemy racji przeciw, takich jak:

  1.  „Nie stać nas”. Stać, jesteśmy krajem zamożnym, wystarczy dokonać pewnych dyslokacji środków. Na co dzień martwimy się wyludnieniem, niską demografią i brakiem rąk do pracy. Przyjęcie uchodźców poprawi tę sytuację.
  1. „Zagrożenie terroryzmem”. Trzeba z nim walczyć, ale zamykanie się przed uchodźcami nie jest sposobem na terroryzm. Sami uchodźcy przed terroryzmem uciekają.
  1. „Zagrożenie islamizmem”. Chrześcijaństwa nie obroni się izolacją – tak, jak uczuć religijnych nie ochroni się prawem. Trzeba wzmacniać i jedno i drugie, ale umywanie rąk i zamykanie się na cudze cierpienie nie jest sposobem na ochronę chrześcijaństwa.

 

Dodano: 4 września 2015 r.

Kongres Kobiet

O Polakach emigrujących do Austrii w 1981 r.